Nie lubię, jak mi komputer kasuje tekst. Wrrrrrrrrrrrrrrr. Dziewczyny chore - mają grypę.
Tuśka złożona gorączką, w nocy nie spała ani ona ani ja. Nika lepiej, zaczęła chorować w piątek - w dniu, kiedy miała mieć urodziny w sali zabaw. Gości trzeba było przeprosić, bo jubilatka leży i jęczy. My z Mackiem się jakoś trzymamy.
NaMazurach jesień. Ryby ciągle biorą, jak widać na zdjęciu.
niedziela, 15 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz