Ależ zleciało!!!
Postępy w pracach: wreszcie wstepnie udało się rozplanowa układ góry dla gości. Wyjdą 4 pokoje plus małe pomieszczenie - coś jakby świetlica.
Dla nas zostanie dół plus jeden pokoik sponsorski - dla dziadków.
Wszyscy jesteśmy już zaklimatyzowani w naszym nowym domku, w zasadzie ciężko będzie go opuścić na zimę. Kuchnia jak marzenie w Pruszkowie.
Dzieci nie występują w przyrodzie - całymi dniamy same wymyślają sobie zabawy, siedzą w wodzie, aktywują miejscowe dzieci do zabawy. Cud - miód.
Kończę, idziemy na zakupy.
piątek, 31 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz